Czytasz posty znalezione dla frazy: środkowy bieg rzeki





Temat: Do Olszynek wkroczy nowe
rs napisał(a):

> jak czytam wypowiedzi nietórych to sie zastanawiam czy mają po 10
> czy 16 lat??? czytajcie ze zrozumieniem !!! hotel nie ma powstać na
> terenie parku tylko na terenie tych parterowych budynków i
> ewentualnie kortów.

Właśnie o to chodzi, bo Olszynki są naturalnym polderem zalewowym.
Jeśli nie wiesz czym jest polder - nie wypowiadaj się, proszę.

> Co do zalewania czy wy myślicie, że w czasach gdzie buduje sie
> najdłuższe mostu , buduje tunele pod zatokami itd to firma mająca
> kase nie będzie potrafiła podnieść terenu !!!!

Dziecko Drogie, jeśli podniesiesz po jednej stronie - to zaleje drugą.
Takie 'podnoszenie' w przypadku środkowego biegu rzeki wiesz gdzie można sobie
włożyć? Między bajki i marzenia.
Owszem, można uregulować oba brzegi. Tyle że obecnie raczej nie zaleca się
takich spraw.
Pamiętaj: rzeka płynie całą terasą, nie tylko widocznym korytem, także pod
ziemią. To dla wyjaśnienia.

Tereny zalewowe
> tworzy sie poza miastami a nie w ich centrum !!!

Nie tereny a poldery i nie tworzy się samemu, lecz - z reguły - pozostawia tę
część doliny, którą rzeka już ukształtowała.

czy Wy gdzies
> podróżujecie, oglądacie NG lub Discovery albo cokolwiek mądrego i
> ciekawego ??

Nie trzeba podróży Dziecinko, wystarczy mieć wykształcenie i doświadczenie
zawodowe, żeby PRZESTAć KLASKAć A ZACZąć MYśLEć!!!! Przejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Chinszczyzna - jakies pomysly?
Taki jeszcze polecam:

KURCZAK BLYSKAWICZNY
Wen Szan Ci Ting
(Srodkowy bieg rzeki Jangcy)


Potrawa miesna.
Na 3-6 osob.
Przygotowanie: ok. 20 min


Skladniki:
2 duze piersi kurczaka
1/2 szklanki pedow bambusa lub 4-5 pieczarek
1 slodka czerwona papryka (moze byc mieszanka kolorowych papryk)
2-3 piorka szczypiorku
1 1/2 lyzeczki chili lub ostrej papryki w proszku
1 lyzeczka soli
1 jajo
1lyzka maki ziemniaczanej (lub kukurydzianej)
1/2 szklanki oleju
5 lyzek rosolu kurzego
1 lyzka wodki czystej
1 lyzka sosu sojowego (najlepiej jasnego)
1 lyzeczka oleju sezamowego (opcjonalnie)


Przygotowanie:
- Mieso kurczaka pokroic w kostki o boku ok. 2 cm, wlozyc do miski.
- Pedy bambusa (lub pieczarki), czerwona papryke pokrajac w kostke tej
samej wielkosci.
- Szczypior pokroic w kawalki wielkosci ok. 2 cm.
- Mieso kurczaka dokladnie posolic.
- Do miski wbic jajo, roztrzepac, wsypac make i ubic na jednolita
mase.
- Olej wlac na duza patelnie, rozgrzac na ostrym ogniu.
- Kostki miesa zanurzac w jajku, klasc po kilka na goracy olej,
mieszajac smazyc 11/2 minuty (poltorej minuty SIC!), wyjac i osaczyc.
- Do niewielkiej ilosci oleju na patelni dodac pedy bambusa (lub
pieczarki), slodka papryke i ostra papryke (lub chili), mieszajac
smazyc 2 min (ja to robie az troszke zmiekna jarzyny).
- Rosol wymieszac z wodka, sosem sojowym olejem sezamowym wlac do
smazacych sie jarzyn.
- Wlozyc kurczaka, mieszajac smazyc ok. 30 sek., przelozyc na
polmisek.
- Podawac z ryzem na sypko.


Przejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: przepraszam Zielona Gore
Trochę iaczej... ale podobnie :)
To cytat:

"...Diecezja zielonogórsko–gorzowska
Księga pamiątkowa


50-LECIA
ORGANIZACJI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
NA ZIEMI LUBUSKIEJ,
POMORZU ZACHODNIM I PÓŁNOCNYM
(1945 – 1995)


„Księga pamiątkowa 50-lecia organizacji Kościoła katolickiego na ziemi
lubuskiej, Pomorzu Zachodnim i północnym” może nasuwać pytania począwszy od
tytułu. Określenia „Administracja Apostolska Kamieńska, Lubuska i Prałatury
Pilskiej”1 używało się potocznie już od 1945 r. dla tej jednostki
administracyjnej Kościoła. Natomiast dekret nominacyjny ks. dra Edmunda
Nowickiego wyraźnie głosi: „ustanawiamy, według uznania Stolicy Apostolskiej,
Administratorem Apostolskim dla następujących regionów, które obecnie są pod
zarządem Rzeczpospolitej Polski:
1. prałatury udzielnej Schneidemuhl, czyli pilskiej;
2. tej części archidiecezji wrocławskiej, która położona jest w środkowym
biegu rzeki Odry i obecnie należy do województwa poznańskiego;
3. tej części diecezji berlińskiej, leżącej na wschodnim i na zachodnim
brzegu rzeki Odry, która obecnie podlega zarządowi Rzeczpospolitej Polski”.
W dekrecie chodzi o spełnianie funkcji administracyjnych i obsługę
duszpasterską na wyliczonych terytoriach. W nazewnictwie kościelnym, stosowanym
w urzędach kościelnych i świeckich w Polsce, nadawano jednak temu terytorium
przytoczoną wyżej nazwę „administracja apostolska”.
Wybrany na administratora ks. prał Z. Szelążek otrzymał od ks. prymasa
S. Wyszyń-skiego w 1951 r. uprawnienia ordynariusza ordynariatu gorzowskiego.
W 1967 r. bp W. Pluta uzyskał od Stolicy Świętej pełne uprawnienia
administratora apostolskiego zależnego od Stolicy Apostolskiej dla terytorium
nazywanego Gorzów. Znów nie występuje nazwa administracja, tylko terytorium
zlecone do obsługi.
Wreszcie 28 czerwca 1972 r. powołane zostały do istnienia bullą
papieską trzy nowe diecezje z tzw. „terytorium gorzowskiego”. Z tą chwilą
pojawia się kanonicznie erygowana kościelna jednostka administracyjna, zwana
diecezją gorzowską. Po 20 latach papież Jan Paweł II dokonał reorganizacji
struktury administracyjnej Kościoła w Polsce, nadając diecezji gorzowskiej
tytuł: diecezja zielonogórsko-gorzowska.
Gdyby zachować pełną konsekwencję — tytuł księgi pamiątkowej poprawnie
winien brzmieć: „Księga pamiątkowa 50-lecia administrowania i duszpasterzowania
przez Kościół w Polsce terenami prałatury pilskiej i części diecezji
berlińskiej i wrocławskiej, popularnie nazywanymi Administracją Apostolską
Kamieńską, Lubuską i Prałatury Pilskiej; 43-lecia ordynariatu gorzowskiego; 28-
lecia administrowania terenem gorzowskim przez Administratora Apostolskiego
zależnego od Stolicy Świętej; 23-lecia powstania z terenu gorzowskiego trzech
odrębnych diecezji: gorzowskiej, koszalińsko-kołobrzeskiej i szczecińsko-
kamieńskiej; 3-lecia przemianowania diecezji gorzowskiej na diecezję
zielonogórsko-gorzowską”.
Problem jest więc bardzo złożony w samym nazewnictwie. Podobne problemy
pojawiają się, gdy trzeba mówić o zmianach terytorialnych wyżej wspominanych
struktur kościelnych na tych ziemiach."



Tak więc namieszalem ale nie do końca...:) Przejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: LIBAN
Ekspedycja felix
Polacy dostali koncesję na badania w Libanie
Ekspedycja felix

Rzeczpospolita 25.11.2005


KRZYSZTOF KOWALSKI

Polacy penetrują kompletnie niezbadaną dolinę w Libanie. Odkryli w niej zabytki
z trzech epok - kamienia, brązu i żelaza.

Samo uzyskanie licencji na tego rodzaju prace w Libanie jest wielkim sukcesem.

Dolina - dziś bezludna i zarośnięta - w starożytności tętniła życiem. Naukowcy
zdążyli już natrafić na świątynię Asklepiosa, groby z czasów rzymskich i
siekiery z epoki kamienia.

Badaniami polsko-libańskiej misji archeologicznej do doliny Eshmoun kierują:
Michał Neska z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN oraz Krzysztof Jakubiak z
Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Koncesji na prowadzenie
wykopalisk udzielił Departament Starożytności Libanu. Wstępny rekonesans
przeprowadzony został w 2003 roku, na tej podstawie postanowiono o prowadzeniu
badań w mikroregionie rzeki Auali. Obszar ten stanowi białą plamę na
archeologicznej mapie Libanu.

Szansa

Liban w starożytności znany był jako Fenicja felix, Fenicja szczęśliwa. Liban
jeszcze na początku lat 70. ubiegłego stulecia zasługiwał na przydomek "felix",
ale niestety w ciągu ostatnich dekad poznał, czym jest wojna. Jednym z
rezultatów takiego stanu było wstrzymanie wykopalisk prowadzonych w ogromnej
większości przez ekspedycje zagraniczne. Dlatego wydanie Polakom (dr Tomasz
Waliszewski, Uniwersytet Warszawski) pod koniec lat 90. licencji na prowadzenie
badań było po trosze sukcesem organizacyjnym, dyplomatycznym, ale przede
wszystkim doceniony został poziom naukowy polskich archeologów.

A teraz kolejna polska "ekspedycja felix" otrzymuje szansę w Libanie, w
okolicach słynnego Sydonu (obecnie Saida), jednego z najważniejszych portów i
miast starożytnej Fenicji.

W regionie Sydonu w starożytności stykały się różne kultury, krzyżowały się
szlaki komunikacyjne i handlowe. Źródła pisane potwierdzają wyjątkowe znaczenie
portu i regionu.

W takiej okolicy, nadzwyczaj nasyconej zabytkami archeologicznymi, pracują
Polacy. Badają dolinę prowadzącą od "kosmopolitycznego" wybrzeża Morza
Śródziemnego w górę, w głąb kraju, aż do pasma górskiego Gebel Barouk.
Sprawdzają, czy dolina ta była fragmentem szlaku pomiędzy Sydonem a żyzną
rolniczą Doliną Bekaa w głębi kraju.

Obecne badania trwały dwa miesiące, w przyszłym roku będą kontynuowane, terenem
prospekcji będzie środkowy bieg rzeki w kierunku Sydonu (Saida).

Rozstaje

Płynąca przez dolinę rzeka nosiła w czasach fenickich nazwę od imienia boga
uzdrowiciela Eshmouna, w czasach hellenistycznych zastąpiono go imieniem (także
uzdrowiciela) Asklepiosa; aktualnie nazywa się Auali. Bogom wzniesiono
świątynię przy ujściu rzeki, nad samym brzegiem morza - właśnie na nią
natrafili Polacy; Michał Neska i Krzysztof Jakubiak oceniają, iż jest to jedna
z najważniejszych budowli sakralnych z terenu Lewantu.

Dolina nie biegnie prosto, jedna jej odnoga (Barouk) prowadzi w góry i dalej do
Doliny Bekaa, druga (Jezzine) na południe. Polacy penetrowali rejon tego
rozwidlenia. Strome zbocza doliny w tym miejscu są trudno dostępne, porasta je
gęsta, kolczasta roślinność, zbocza te są dziś niezamieszkałe, ale dawniej tak
nie było, polscy badacze natrafili tam na ruiny różnych konstrukcji, także
domostw, na ceramikę, a także na pozostałości tarasowych upraw drzew oliwnych.

Najstarsze z tych śladów pochodzą z czasów perskich, a najwięcej z czasów
cesarstwa rzymskiego i bizantyjskiego. Nie brak też "skorup" z okresu
otomańskiego, co świadczy, że jeszcze w czasach nowożytnych dolina tętniła
życiem.

Odkrycia

Najwięcej zabytków Polacy znaleźli na dnie doliny, wzdłuż rzeki. Po obu
brzegach widnieją wysokie skarpy, naniosła je woda, świadczą one o tym, że
niegdyś poziom rzeki był wyższy o 10 metrów. Skarpy te w kilku miejscach
rozkopali archeolodzy, znaleźli w nich ceramikę z czasów rzymskich i
bizantyjskich. Sporym zaskoczeniem było odkrycie dwóch grobowców z okresu
cesarstwa rzymskiego. Pierwszy z nich to mała, jednokomorowa konstrukcja, jej
wiek określono wstępnie na II stulecie naszej ery. Drugi grobowiec jest nieco
większy, prawdopodobnie służył jako miejsce pochówku rodzinie, ponieważ w jego
wnętrzu znajdowały się cztery kamienne sarkofagi. W ziemi, jaka przykrywała
grobowiec, badaczom udało się odnaleźć ułamki ceramiki pochodzące z Pergamonu -
jednego z najważniejszych ośrodków miejskich wschodniego wybrzeża Morza
Śródziemnego; ceramika ta pochodzi z początku III stulecia naszej ery, co
zarazem wskazuje na wiek grobowca.

Nieoczekiwanym odkryciem są narzędzia krzemienne pochodzące ze schyłku epoki
kamienia, wśród nich piękne okazy siekier.

Fenicja, kraina u stóp gór Liban. Nazwa pochodzi od greckiego słowa phoiniks -
purpura. Semicki lud Fenicjan zamieszkiwał wschodnie Śródziemnomorze, w
odrębnych i niezależnych miastach (od połowy III tysiąclecia p.n.e.), nigdy nie
stworzyli jednolitego państwa. Fenicjanie zasłynęli jako żeglarze (nawigowali
po Atlantyku, docierali do Wysp Brytyjskich), kupcy, rolnicy. Byli aktywnymi
kolonizatorami, zasiedlili między innymi Kartaginę, Sycylię. Do perfekcji
doprowadzili rzemiosła - metalurgię, szklarstwo, tkactwo, farbiarstwo.
Przypisuje im się wynalazek pisma alfabetycznego, z którego rozwinął się
alfabet grecki. Słynęli jako architekci - według tradycji, zbudowali słynną
świątynię w Jerozolimie. Wprowadzili do obiegu metalowe pieniądze. - Przejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu